Facet najlepszym przyjacielem człowieka i gomen wszystkim
Tak. Facet najlepszym przyjacielem człowieka. NIE BEDE DEBILOWAć NA FACETóW. Nie. Koniec. Nie bede nazywać ich istotami o mniejszym ilorazie inteligencji, chociaż niektóre osobniki tego gatunki wykazują zerowy iloraz inteligencji. Po prostu równouprawnienie, faceci i ludzie są równi etc. No w końcu to te inteligentne inaczej(na inny sposób niż my)stworzenia wymyśliły coś tak cudownego jak samochód.
Co do drugiej części tytuła notki:
PRZEPRASZAM WSZYSTKICH za wszystko. To sie w dniu dzisiejszym tyczy głównie Miyabi-chan i Jasia. W każdym razie przepraszam. Wiem, że to głupie, że przepraszam teraz i tutaj, ale nie potrafiłabym przeprosić osób, na których z reguły sie wyżywam, a które jednak i pomimo wszystko kocham. Każdą na inny sposób, ale kocham.
Co do tego kochania na inny sposób(jadąc numerami w dzienniku):
Jasia to kocham jak brata, o którego trza sie troszczyć. Nie z przymusu tylko właśnie z miłości, takiej jakieś wewnętrznej potrzeby. Ale nadal nie moge przełamać takiej bariery, którą mam do każdego faceta. Taki dystans(u Jasia jakoś sie mniej to objawia, ale jest).
Dalej: Agata. Moja imienniczka. Ma trudny charakter, ale poglądy zbliżone do moich to trudno takiej nie kochać nie? xD Kocham ją jak przyjaciółke, jak siostre: nie kłócimy się, ale zdarzy sie nawrzeszczeć, nawarczeć, ale i tak to bliska osoba, którą sie kocha.
Nr 11. Pola. Ciocio/Siosrto/Przyjaciółka Dobra Rada. Ciocia jak jest fajna(a nie jakaś jędza) to sie ją kocha. Daje dobre rady, nie wrzeszczy. Siostra też daje dobre rady, ale a jakże nie odpuści sobie i nawrzeszczy EWENTUALNIE nawarczy(co nie jest zbyt fajne). Siostre też sie kocha xD No i przyjaciółka. Pola jako przyjaciółka jest świetna. Nie jest fałszywa no i: daje dobre rady.
Kontynuując: Miya-chan. Dziwna jest. Zmienna, ale wierna. Co do tej zmienności mam na myśli charakter. Ciągle sie boje, żeby jej ktoś czegoś złego nie powiedział, żeby sie nie załamała. Ona ma w sobie COś (coś niebieskiego też xD). Ta siostrzano/braterska miłość też sie do niej stosuje.
I ostatni bok Sześciokąta: Aga.
Ta to w ogóle wychodzi poza wszelakie siostry, ciocie i inne takie xD Zawsze wysłucha, pocieszy, ale czasami nie wytrzyma i sie śmieje. W sumie zawsze sie śmieje pomijając doły/napady wściekłości. Po prostu trzeba ją kochać.
Całe pięć osób.
Koniec marudzenia i wymyślania(to akurat było szczere o tym kochaniu Sześciokąta). Tak chciałam Wam powiedzieć jaki mam do Was stosunek.
~~KONIEC~~

digg it
del.icio.us